Komentując Szajbajka… czyli trochę o sprzętomanii i „apgrejdach”, korbikach oraz trybikach.

Zerkając od czasu do czasu na „produkcje filmowe” kolegi Daniela od Szajbajków, niejednokrotnie mam ochotę coś tam od siebie dorzucić, albo – jeszcze lepiej – skrytykować. Bo co jak co, ale krytykanctwo to sport pierwsza klasa! ;) Tyle że w komentarzach pod filmami, a przede wszystkim w ich liczbie oraz nierzadko „wojnie” pomiędzy komentującymi, wszelkie uwagi mniej lub bardziej, ale jednak przepadną. A tutaj sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem… panem, władcą oraz zarządcą na mym Więcej …