Skoro jeden akordeon brzmi dramatycznie, to dwa muszą być istną tragedią. Albo odwrotnie. ;)

Dziś wpis króciutki, ale za to przesycony ogromną dawką kumoterstwa. Bo też kumotrowie są jego bohaterami, z czego jeden to już niemalże kumotrem szyszkownikiem mianowan. ;) Tak naprawdę chodzi o kolegów akordeonistów, którzy pod szyldem „Akoprojekt” grają przeróżne utwory, nie zawsze typowo akordeonowe. Niedawno, „spólnym wysiłkiem i tak dalej”, udało się próbkę tej ich działalności zarejestrować. Jeśli zobaczycie gdzieś tam sterczące mikrofony, to tak – moje ci one! I bez nich sztuka ta by się z Więcej …

Młodzież dzielimy na dobrą i ach tę dzisiejszą…

Już nie pamiętam który to skecz Kabaretu Potem Władysław Sikora zapowiadał w ten właśnie sposób. Taki „greps”, satyra na zwapniałych zgredów… bo kiedyś wszystko było lepsze – nie to, co teraz. A jednak… (jak rzekł szyszkownik Kilkujadek) Zacznę od tego, że całkiem niedawno w rozmowie z synem mojej kuzynki, człowiekiem „parę” lat ode mnie młodszym, przewinął nam się wątek ślubno-weselny. Znaczy z mojej strony weselny, a z jego – jako że przez jakiś czas dorabiał Więcej …

Krótko o właściwościach akustycznych „knajp”, a raczej ich braku.

Dziś, jak przystało na mnie – pierwszego mruka i mamrota w okolicy – wpis mocno narzekający. ;) Bowiem po „paru” latach grywania w przeróżnych miejscach doszedłem do wniosku, iż temat zjawisk akustycznych w pomieszczeniach zamkniętych nie dość, że właścicielom wszelkiej maści lokali nie jest do dzisiaj znany, to chyba nigdy już znany nie będzie, jak się go wielkim młotem do głowy nie wbije. ;) Zacznijmy od tego, że akustyka – obejmująca podzbiór zjawisk falowych – Więcej …

Parostatek Drozdy, aranż Sztaby, luz Krawczyka

Z opowieści Tadeusza Drozdy – autora tekstu „Parostatku” – wynika, że piosenka ta powstała niejako przypadkiem. Ot, tak sobie napisał będąc jeszcze w Kabarecie Elita, parę razy ponoć została wykonana – z jakąś pierwotną melodią – i przepadła. Taka sezonowa efemeryda. Wsadził ją więc do teczki, w której trzymał inne swe „dzieła” stworzone na potrzeby działalności satyryczno-estradowej, i trzymał. Trochę na lepsze czasy, trochę na wszelki wypadek. Sam zresztą po latach przyznał, iż treść nie Więcej …